Zapraszamy na nasz profil!
Aktualności
Stefczyk.info: Poręba: Sytuacja jest bardzo poważna

źródło: Stefczyk.info

Rozmowa z Tomaszem Porębą, europosłem PiS.

Stefczyk.info: Komisja Europejska wstrzymała wypłatę środków unijnych dla Polski. Portal wPolityce.pl pisze, że z nieoficjalnych informacji płynących z Brukseli wynika, że to może być jedynie początek problemów, a dotyczą one również np. programu "Kapitał Ludzki". Problemy z wydatkowaniem środków unijnych przez Polskę dopiero przed nami?

Tomasz Poręba: Sytuacja jest bardzo poważna. Zamrożenie 4 miliardów euro, z czym mieliśmy do czynienia w zeszłym tygodniu, to jest bardzo poważne ostrzeżenie ze strony Komisji Europejskiej. Ta decyzja wpisuje się w szerszy kontekst wydatkowania przez Polskę środków europejskich. Przypomnę, że obecnie mamy bardzo duże problemy z wydatkowaniem środków z UE na kolei. Na ten cel wykorzystaliśmy dopiero około 30 procent środków. Mamy czas do końca 2013 roku, by wykorzystać resztę. Wszystko musimy rozliczyć do 2015 roku. Wydaje się niemożliwe, by pozostałe 2,5-3 mld euro tak szybko wydatkować. To jest jeden z problemów. Kolejnym problemem jest szerokopasmowy internet. O tym nie mówi się głośno, ale ten projekt jest wart 1 mld euro, a wydatkowanie jest opóźnione o 2,5 roku. Wiele wskazuje na to, że nie uda się tych pieniędzy wykorzystać. Problemy są również związane z e-administracją. W tym programie 7 z 27 projektów zostało zawieszonych ze względu na wykrytą korupcję. I tu są bardzo duże opóźnienia, dotyczące kilkuset milionów euro. Gdy to wszystko podsumujemy - kolei, drogi, internet, e-administracja i właśnie kapitał ludzki, o którym Pan wspomina, to rzeczywiście może się okazać, że będziemy musieli zwrócić do Brukseli ogromne środki.

Jak wielka jest skala zagrożenia?

To już nie będą przelewki. Skala obnaży prawdę o rządach Donalda Tuska i pokaże nieudolność rządu. To pokaże, że propaganda w Polsce jest kłamliwa, że wcale nie wykorzystujemy dobrze unijnych pieniędzy. Niestety wiele wskazuje na to, że lwią część środków będziemy musieli zwrócić do Brukseli. Z punktu w widzenia rozwoju Polski to będzie duży cios. To jest sprzeczne z polskim interesem narodowym. To będzie skutkowało zablokowaniem skoku cywilizacyjnego, jaki miał szanse zaistnieć w Polsce. Rząd Tuska niestety tę szansę marnuje.

Rok 2015, w którym musimy rozliczyć środki unijne, może się okazać ciosem w polską gospodarkę?

Już obecnie mamy bardzo poważne zagrożenie zmarnowaniem środków, przeznaczonych dla Polski. To są środki na cele, które dla Polski są "być albo nie być", czyli na infrastrukturę. Jeśli nie będziemy mieli dróg, autostrad i kolei to żebyśmy nie wiem, jak się starali, nie nadrobimy zaległości jakie mamy wobec krajów Zachodu, nigdy nie dogonimy krajów Europy zachodniej, będziemy krajem bez dróg, sieci kolei. One mogłyby powstać, gdybyśmy dobrze wydatkowali środki unijne. Wbrew temu, co słychać w Polsce, my nie jesteśmy prymusem wydatkowania środków unijnych. Wydaliśmy do tej pory około 45 procent przypisanych nam środków. Mówimy o zakontraktowaniu kolejnych 20-30 procent. Tymczasem mamy już rok 2013, a wszystkie środki powinny być wydane do końca roku. Każdy, kto zobaczy kalendarz, zda sobie sprawę, z jak wielkim wyzwaniem będziemy mieli do czynienia w najbliższych latach. Niestety wydaje się, że Polska okazała się być niezdolna do wykorzystania środków unijnych.

Donald Tusk mówił w jednej z wypowiedzi, że decyzja KE o zatrzymaniu środków na drogi nie będzie oznaczać, że Polska musi zwracać te pieniądze, że trzeba będzie je wydać inaczej...

Nie jest prawdą, że środki unijne można wydatkować w sposób dowolny. To nie jest tak, że środki dedykowane na rozwój dróg można wydać na kolei, czy odwrotnie. Mam kontakt z przedstawicielami KE, w tym z komisarzem ds. rozwoju regionalnego, i wielokrotnie słyszałem, że takie elastyczne przesuwanie środków nie jest możliwe. Co więcej, przecież rząd Tuska przez lata nie był w stanie przygotować projektów pod te pieniądze. To jak ma być możliwe przesunięcie pieniędzy w ciągu kilku miesięcy, skoro rząd Tuska nie był w stanie przygotować się do wydatkowania unijnych środków przez lata? Mamy do czynienia z zaklinaniem rzeczywistości i żerowaniem na niewiedzy opinii publicznej w Polsce. Tymczasem sytuacja jest bardzo poważna. Szczególnie jeśli chodzi o infrastrukturę.

Rozmawiał Stanisław Żaryn
[Fot. PAP/Paweł Supernak]

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby uzyskać więcej informacji, zalecamy zapoznanie się z Polityką Prywatności.