źródło: wpolityce.pl
To, że lewacy uderzają we Franciszka jest zrozumiałe. To, że kapłani marksizmu kulturowego są przerażeni tym, że będą mieli przeciwko sobie zaprawionego w bojach sługę Jezusa jest również mało zaskakujące. Trudno jednak przejść obojętnie obok wypowiedzi polityków SLD, którzy sami byli umoczeni w popieranie zdradzieckiej junty wojskowej namiestnika Sowietów Wojciecha Jaruzelskiego.
Pisałem kilka dni temu, że lewicowe środowiska na całym świecie są przerażone wyborem na głowę Kościoła konserwatysty, który na dodatek całe życie dawał świadectwo swojego chrystusowego uniżenia. Na dodatek obecny papież jest znakomicie przygotowany do walki z genderowymi środowiskami i w przeciwieństwie do teoretyka Benedykta XVI przez lata był na pierwszej linii frontu z lewicą. Trudno było się więc dziwić, że już w pierwszych sekundach po jego wyborze pojawiły się najcięższe oskarżenia. Nie zamierzam powtarzać po raz kolejny tez, które postawiłem kilka dni temu. Zachęcam do przeczytania mojego tekstu...
cd. PATRZ TUTAJ
















