Zapraszamy na nasz profil!
Aktualności
www.stefczyk.info: "Profanacja pomnika "Inki" to celowa akcja polityczna"

źródło: www.stefczyk.info

"Profanacja pomnika "Inki" to celowa akcja polityczna"

To powinien być idealny wzór dla młodzieży - mówi o "Ince", której pomnik w Krakowie sprofanowano Tadeusz Płużański, publicysta, autor książki "Bestie. O ludziach którzy w czasach PRL mordowali polskich patriotów"

Stefczyk.info: Jak do tego mogło dojść? Dlaczego ktoś zniszczył pomnik osoby, co do której bohaterstwa nie można mieć wątpliwości, którą należy zawsze stawiać za wzór?

Tadeusz Płużański: Były już w przeszłości ataki "nieznanych sprawców" na popiersie pułkownika Kuklińskiego w tym samym parku. Oczywiście tych "nieznanych sprawców" nie udało się ustalić. Tak samo pewnie będzie teraz. Ja podejrzewam, że to są po prostu podobne środowiska, którym idea niepodległości nie jest bliska. Nie utożsamiają się z drogą "Inki" tuż po wojnie czy tez z droga Kuklińskiego w okresie późniejszym, a to przecież jest ta sama droga. Oni oboje walczyli o Polskę, tyle, że w różnym okresie, ale cel był ten sam. Moim zdaniem za tymi profanacjami stoją siły, które te ich wybory potępiają. Niestety, ale są to spadkobiercy ich oprawców. Im się upamiętnianie naszych bohaterów nie podoba i będą robili wszystko, żeby nawet po śmierci tych ludzi zdyskredytować. No, ale to jest robota na krótka metę.

Jeśli widzimy ten park Jordana w Krakowie to jest coś pięknego. Są tam przecież popiersia naszych największych bohaterów. Obok "Inki" są tam przecież i rotmistrz Pilecki i generał Fieldorf i szereg innych pięknych postaci. Nie da się tych pomników zniszczyć na tyle, żeby tych bohaterów wymazać z pamięci.

Stefczyk.info: A dlaczego do takich profanacji dochodzi? Może to brak edukacji, nauki, opowiadania o tych bohaterach, przypominania biografii?

Tadeusz Płużański: Ja myślę, że to jest jednak celowe działanie, to nie wynika z niewiedzy. Tylko to są celowe próby zniszczenia tych osób. Do tego dochodzi, oczywiście jakiś element chuligaństwa, ale dla to przede wszystkim akcja polityczna. Przypomnę, że na Kuklińskiego z farbą rzucano się już co najmniej dwa razy. Akurat jego to dotykało, a nie np. Ignacego Paderewskiego, którego popiersie stoi obok. To jest znamienne, że to nie jest tylko barbarzyństwo, ale jest to zaplanowana akcja wymierzona w konkretną ideę i konkretne osoby, które tę ideę reprezentowały.


Stefczyk.info: A jak należy o "Ince" opowiadać, żeby zapewnić jej "nietykalność" po śmierci, żeby takim aktom wandalizmu zapobiegać na przyszłość?

Tadeusz Płużański: Życiorys "Inki" czy innych żołnierzy wyklętych dla mnie bronią się same. Ale oczywiście trzeba z tym ich przesłaniem docierać do ludzi. Akurat "Inka" jest idealnym przykładem dla młodych ludzi. Przecież w momencie śmierci ona miała niespełna osiemnaście lat. Już w tak młodym wieku walczyła o Polskę. To powinien być idealny wzór dla młodzieży.

Rozmawiał Marcin Wikło

fot. Józef Wieczorek/ W Krakowie i nie tylko...

Nasza strona używa plików cookies. Korzystając z niej wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Aby uzyskać więcej informacji, zalecamy zapoznanie się z Polityką Prywatności.